| | | |
Początek znajduje się na samym dole, na ostatniej stronie
| | | | |
| | | |
Zainteresowania : teologia, spirytyzm, nekromancja, okultyzm, chiromancja, grafologia, zjawiskami paranormalnymi, książkami, muzyką i szkicowaniem Ulubione powiedzenie/przysłowie: ,,Religie są jakoś skąpe w udzielaniu odpowiedzi na pytanie, które uwielbiam: co, u diabła, robił Pan Bóg przed stworzeniem świata?" O mnie: Jestem inteligenta, skryta i cicha. Spokojna póki mnie ktoś nie wkurzy. Moim ideałem jest główny bochater mojej książki. Kocham poską muzykę.
| | | | |
|
| | | |
2008-07-06 17:39
Jeszcze kilka godzin będzie tu cicho. Otarł pot z czoła. Trzydzieści stopni upału też dawało mu się we znaki. Zdjął rękawiczki i spojrzał na odparzoną skórę. Wytrzymale przyglądał się oparzeniom. Przygryzł wargę. Miałjuż dość do reszty. Miał dreszcze i był wykończony. trząsł się po części z bólu, a po części z gorąca i wykończenia. Musiał odpocząć. Bezsenne noce zaznaczyły już piętno na jego organiźmie. Zastanawiał się jak to możliwe. Nigdy nie był chory, nigdy nie miał problemów po kilku nieprzespanych nocach. Otuli się płaszczem czując gorąco i odparzonąskórę. Zwiną się w zaroślach i zasnął po chwili. Tu na pewno nikt go nie odkryje. Zasnął i śnił sen bez snów. Obudził go zmrok. Był wykończony. Wstał i wsunął na oparzone dłonie rękawiczki. Przecież Belzebub nie mógł go zobaczyć. Tym razemteleportował się do celu. Wystarczyło mu ciągłego chodzenia. Zmęczonym gestem stuknął szklanką o szafkę. Jaśniejący wstał natychmiast widocznie spodziewając się tajemniczego gościa.
Napisz komentarz
Nie ma jeszcze komentarzy do tej notki. Dopisz się jako pierwszy.
| | | | |
|
|