| | | |
Początek znajduje się na samym dole, na ostatniej stronie
| | | | |
| | | |
Zainteresowania : teologia, spirytyzm, nekromancja, okultyzm, chiromancja, grafologia, zjawiskami paranormalnymi, książkami, muzyką i szkicowaniem Ulubione powiedzenie/przysłowie: ,,Religie są jakoś skąpe w udzielaniu odpowiedzi na pytanie, które uwielbiam: co, u diabła, robił Pan Bóg przed stworzeniem świata?" O mnie: Jestem inteligenta, skryta i cicha. Spokojna póki mnie ktoś nie wkurzy. Moim ideałem jest główny bochater mojej książki. Kocham poską muzykę.
| | | | |
|
| | | |
2008-07-06 17:48
Stanął obok siedzącego Belzebuba i zastanowił się nad tym co zamierzał zrobić. W końcu spojrzał na umiłowanego, wiedząc, że zaoszczędzi im czasu i trudu. - Obiecaj, żepod żadnym pozorem nie otworzysz oczu póki ci tego wyraźnie i dobitnie nie powiem! - powiedział w końcu. - No dobrze. Obiecuję. O co chodzi? - zapytał archanioł. - Pod żadnym pozorem, pamiętaj! Pokażę ci moje wspomienia z nauki. zaoszczędzę ci w ten sposób parę lekcji i dużo czasu. Ułatwię zadanie. Zamknij oczy i nie otwieraj póki Ci wyraźnie nie rozkażę! - rozkazł Lucyfer. Belzebub posłusznie wykonał polecenie. Przez chwilę widził księgi i słyszał obce głosy, twaerze wirowały zbyt szybko, żeby je zapamiętać. Potem wszytko jeszcze przyspieszyło. Nie wiedział jak ale rozumiał to wszystko. Lucyfr oderwał w końcu dłoń od głowy archanioła. Kaptur siła zaklęcia zrzuciła mu z głowy. Zaraznaciągnął go jednak i upewnił się, że leży jak przedtem. - Otwórz oczy Belzebubie! - nakazł uczniowi. - Na dzisiaj koniec nauki. Jutro zaczniemy od nowa. Podstawy już znasz. Przespij się tę godzinę czy dwie które jeszcze ci zostały - mruknął Lucyfer. Ponownie klasnął w dłonie i znów wyposarzenie pokoiku powróciło do dawnej postaci. Belzebub bez słowa wślizgnął się do łóżka i szybko zasnął próbując sobie poukładać wszystkie wydarzenia. Lucyfer spojrzał na niego ledwo zdając sobie sprawę, że pokazł mu tyle wiedzy, ile na razie mógł. zmarnował na to resztki energi. wolno osunął się na krzesło. Zacisnął powieki nie mając siły na nic. walczył z sobą aby nie stracić przetomności. Jamboxs powoli przestawał działać. Belzebub wstał gdy tylko wzeszło słońce. Był rześki, gotów wykonać nowe zadanie. Spojrzał na nauczyciela i zdał sobie sprawę, że teraz tylko mu przeszkadza. Wyszedł natychmiast nic nie mówiąc.
Napisz komentarz
Nie ma jeszcze komentarzy do tej notki. Dopisz się jako pierwszy.
| | | | |
|
|