Strona główna  /  komentarze
 
Księga gości
Przeglądaj
Dopisz się
 
Poczytajcie!
Początek znajduje się na samym dole, na ostatniej stronie
 
Moje ja
Zainteresowania :  teologia, spirytyzm, nekromancja, okultyzm, chiromancja, grafologia, zjawiskami paranormalnymi, książkami, muzyką i szkicowaniem
Ulubione powiedzenie/przysłowie:
,,Religie są jakoś skąpe w udzielaniu odpowiedzi na pytanie, które uwielbiam: co, u diabła, robił Pan Bóg przed stworzeniem świata?"
O mnie:  Jestem inteligenta, skryta i cicha. Spokojna póki mnie ktoś nie wkurzy. Moim ideałem jest główny bochater mojej książki. Kocham poską muzykę.
 
...
2008-07-06 17:49
Belzebub wyszedł szybko. Lucyfer opadł zmęczony na skraj biurka. ,, Wykończę się tu" - pomyślał. Zerknąłna na otwartą na ostatniej stronie księgę i zapisany równym, pochyłym, zgrabnym pismem stos kartek. Z niechęcią przysiadł się do biurka i zaczął kartkować księgę, czytając co czwarte lub piąte zdanie. Potem zaczął dokładnie czytać notatki swego ucznia. Sięgnął po pióro, kreśląc i zaznaczając błędy. Prace były na dośc wysokim poziomie biorąc pod uwagę to, że archanioł posiadał tylko wiedze podstawową. a jednak daleko im było do notatek jakie Lucyfer chciał przeczytać. Czytał kilkakrotnie każdą kartkę aby nic nie przeoczyć. Przeczytał jeszcze raz księgę, tym razem starnniej. Wachał się co do stopnia wiedzy Belzebuba. Przejrzał kilka kartek jego notatek, poczym zaczął sporządzać swoje. Słońce zdążyło zajść nim doszedł do połowy. Bezebub zjawił się z kilkoma owocami kestruta. Lucyfer nawet nie przerwał pracy.
- Przyniosłem kestrut - odezwał się cicho archanioł.
- Zjedz sam. Ja muszęskończyć - odparł równie cicho Lucyfer. Belzebub zerknął mu przez ramie na notatki. Bóg wojny nie przerwał pisania, mimo czytającego jego notatki umiłowanego archanioła. Po dłuższej chwili przerwał jednak pracę.
- Jeszcze nie skończyłem pracy. Kiedy skończę dam ci przeczytać to co jest dla ciebie - warknął na Belzebuba. Speszony uczeń odsunął się natychmiast od biurka.
- Przepraszam - wyjąkał z dezorientacją i pokorą.
- Proszę cię, z łaski swojej, zamknij się! Próbuję zrobić coś co tobie się nie udało! - gwałtownym ruchem zaczął pisać dalej. Skończył kilka minut później. Zabrał z biurka kilka kartek i klasnął. Wróciło wnętrze pokoiku umiłowanego archanioła.



Napisz komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy do tej notki. Dopisz się jako pierwszy.

 
Linki
to samo tylko na innym blogu
wiersze i refleksje
człowiek
blog o demonach w polsce
 
Menu
strona główna
zaproś znajomych
zaloguj się
 
Archiwum
2008
  lipiec(23)
wszelkie uwagi i propozycje prosimy zgłaszać tutaj
blogaski.net 2008
receprecz odtybetu